konstrukcja strony dedykowanej - Magdalena Żołądek
Etykiety
- dokumentacja prac (7)
- grafiki Sędzia Główny (1)
- książki/ wywiad wizualny/ Tedex 2013 (5)
- opowiadanie (3)
- poezja konkretna (19)
- poezja wizualna (35)
31 stycznia 2016
14 stycznia 2016
Czas trwania wystawy:15.01.2016-28.02.2016
Wernisaż: 15 stycznia o godz. 19
„Sztuka nie
wyłania się z pozytywności świata raczej z jego rozdarcia”− pisze kurator
Andrzej Turowski, który wystawę w Atlasie Sztuki zatytułował „La déchirure”
(Rozdracie). Wystawa prezentuje prace trzech artystów: Moniki Sosnowskiej,
Marka Szczęsnego i Karoliny Wiktor, którzy swoją twórczością wpisują się w
określony przez Turowskiego temat.
Monika Sosnowska w swoich instalacjach przestrzennych i
architektonicznych oraz rzeźbach wykorzystuje elementy architektury
modernistycznej. Sztuce, mówi artystka, bliższy jest obraz ruiny, źródło
wszelkiego niepokoju: „Architektura porządkuje, wprowadza ład, odzwierciedla
systemy polityczne i społeczne. Moje prace wprowadzają raczej chaos i
niepewność. Powodują, że rzeczywistość
przestaje być oczywista”.
Marek Szczęsny stworzy w przestrzeni galerii
wielkoformatową pracę za pomocą charakterystycznych dla niego materiałów:
„Papiery Szczęsnego to nieskończony proces zmiany granic, umiejscawiania,
doczepiania i odklejania, zaglądania pod jego powierzchnię, zeskrobywania i
zdzierania obrazu” – pisze Andrzej Turowski.
Karolina Wiktor, artystka dotknięta afazją w wyniku
udaru, doświadczyła – jak wskazuje kurator wystawy − „absolutnego braku, w
którym wszelkie formy komunikacji werbalnej i pisemnej zostały zerwane”.
Wychodzenie z afazji zdaniem Karoliny Wiktor realizuje się przede wszystkim na
gruncie twórczości; „jest nauką poszczególnych słów, które w swej ułomności
brzmieć będą dziwnie; wiązaniem całego systemu języka, z którego rozdarcia
wyłoni się niezbywalna obcość”.
Monika Sosnowska
Autorka instalacji przestrzennych i architektonicznych oraz rzeźb, które tworzy wykorzystując elementy architektury modernizmu: polskiego konstruktywizmu lat 30. XX wieku, minimalizmu i konceptualizmu lat 60. i 70. oraz doświadczenia i estetykę czasów PRL-u. W latach 1993-1998 artystka studiowała na Wydziale Malarstwa poznańskiej ASP, a następnie w latach 1999-2000 w Rijksakademie van BeeldendeKunsten w Amsterdamie (studia podyplomowe). W 2003 roku otrzymała prestiżową nagrodę Bâloise Art Prize na targach Art Basel oraz została laureatką Paszportu Polityki w dziedzinie sztuk wizualnych. W 2007 reprezentowała Polskę na 52. Biennale w Wenecji, gdzie pokazała projekt 1:1. W Polsce artystka związana jest z Fundacją Galerii Foksal. W swoim dorobku ma wiele wystaw indywidualnych (m.in. w Museu de ArteContemporânea de Serralves, Porto; Le Forum, Ginza Maison Hermès, Tokio; Atelier Calder, Saché; Galerie Gisela Capitain, Kolonia; K21 KunstsammlungNordrheinWestfalen, Düsseldorf; Museum of Modern Art, Nowy Jork; Serpentine Gallery, Londyn; Hamburger Kunsthalle, Hamburg) i zbiorowych (m.in. Kunstmuseum Bonn, Bonn; Centre Georges Pompidou, Paryż; Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Warszawa; Zachęta Narodowa Galeria Sztuki; Muzeum Sztuki, Łódź).
Marek Szczęsny
Artysta w swojej twórczości malarskiej łączy formy
ekspresyjnej abstrakcji z elementami figuratywnymi. Na początku lat 60. jako
wolny słuchacz uczęszczał do Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w
Gdańsku. Związany był wówczas z grupą artystów gdańskiego klubu studenckiego
Żak, gdzie prezentował swoje pierwsze prace.
W 1978 roku artysta wyjechał z Polski i zamieszkał
w Paryżu. Od tego czasu miał ponad trzydzieści wystaw indywidualnych m. in. w
Galerie Accatone w Paryżu; Galerie Rosa Turetsky w Genewie; Agi Schoning
Galerie w Zurychu; Muzeum Narodowym w Poznaniu; Galerii Foksal w Warszawie;
L'étrangère w Londynie. Brał też udział w wielu wystawach zbiorowych m.in. MAC
2000 w GrandPalais w Paryżu; FIAC w Paryżu; Triennale w Osace oraz „Sztuka
Polska XX wieku” w Centrum Sztuki Morza Śródziemnego w Tulonie. W latach
1996-2008 był czterokrotnie nagradzany grantami w USA przez BEMIS Center for
ContemporaryArts w Omaha, The Pollock – Krasner Foundation, a także The Edward
F. Albee Foundation oraz The Adolph&Esther Gottlieb Foundation w Nowym
Jorku.
Artystka wizualna, w latach 2001-2013 tworzyła razem z Aleksandrą Kubiak duet performerski Grupa Sędzia Główny (wybrane wystawy i akcje: „Rozdział III”, w ramach „4xperformance”, Galeria BWA, Zielona Góra, 2002; Telegra, program „Noc artystów”, TVP Kultura, 2005; akcja „Wirus” na „Magnetyzmie serc” w reż. Grzegorza Jarzyny, Teatr Rozmaitości, 2006; wystawa konkursowa „Spojrzenia 2007 — Nagroda Fundacji Deutsche Bank”, Zachęta, 2007; „Być jak Sędzia Główny”, BWA Wrocław, Galeria Awangarda, 2010; prace w kolekcjach m.in. Muzeum Narodowego w Warszawie, Zachęty Narodowej Galerii Sztuki, Fundacji Signum w Poznaniu). W roku 2009 w wyniku pęknięcia tętniaka i dwóch udarów nastąpił całkowity zwrot w jej karierze. Obecnie zajmuje się szeroko rozumianą poezją wizualną oraz tworzeniem cyklu konferencji i warsztatów „Kultura i Neuronauka” w Zachęcie Narodowej Galerii Sztuki. Jest autorką blogów: www.afazja.blogspot.com i www.poezjawizualna.blogspot.com. Swoje doświadczenia opisała w poetyckiej, biograficznej książce „Wołgą przez Afazję”.
12 grudnia 2015
MY NARÓD ---- W OBRONIE NASZEJ WOLNOŚCI
PRZEŻYŁAM NAPRAWDĘ MĄDRY PROTEST ---- Z ODROBINĄ HUMORU W OBRONIE DEMOKRACJI ))))
WARSZAWA 12.12.2015
A Z MUZYKA ---- UJAWNIA NOWE KONTEKSTY ,,,,
CHOĆ RÓŻNICA TYCH PROTESTÓW JEST ZASADNICZA ---- TO MUZYKA, CIĄGLE MÓWI O TYM SAMYM ---- PRAWDA ,,,,
8 grudnia 2015
3 grudnia 2015
14 listopada 2015
1 października 2015
3 czerwca 2015
"Mapa BWA" na wystawie "Tu jesteśmy" w Zielonej Górze )) www.bwazg.pl ))
autor - Karolina Wiktor czyli ja ))
montaż - Zuzanna Sękowska ))
10 kwietnia 2015
Wywiad Wizualny - Wiktor/Musielak
-------------------------------------------------
http://issuu.com/karolinawiktor/docs/wywiad_wizualny_2095a642f66db0/1
-------------------------------------------------------------------------
Łukasz Musielak
Karolina Wiktor jest autorką poematu wizualnego Wołgą przez Afazję oraz dwóch blogów, w których podejmuje problemy afazji (udaru mózgu) i zgłębia towarzyszący jej stan świadomości, a następnie przekłada te doświadczenia na subiektywny język poezji wizualnej.
Dotąd Karolina znana była przede wszystkim jako artystka performance, która w latach 2001–2010 razem z Aleksandrą Kubiak tworzyła duet performerski Grupa Sędzia Główny. Razem z Olą wykonała kilkadziesiąt wyrazistych akcji w różnych przestrzeniach, umiejętnie łącząc wątki osobiste z nastawieniem krytycznym. Grupa komentowała społeczeństwo konsumpcyjne i obnażała jego hipokryzję, tropiła szowinizm i patriarchalizm, badała pogranicze wolności i bezpieczeństwa, empatii i indywidualności, testując przy tym granice wytrzymałości własnej, widzów i instytucji. Z powodu choroby Karoliny Sędzia zawiesił działalność. Aleksandra Kubiak, poszukując własnej indywidualnej drogi, zaczęła sprawdzać różne media i formy artystycznego oddziaływania (fotografia, wideo, obiekty przestrzenne, działania z udziałem publiczności, w tym akcje aktywizujące lokalne społeczności). Karolina Wiktor natomiast, z powodu ciężkiego lewostronnego udaru, który zabiera wszystkie znane kody komunikacji, udała się w długą drogę odzyskiwania siebie i świata. Efektem tej podróży jest wydana w 2014 roku (przez Zachętę – Narodową Galerię Sztuki i korporację Ha!art) książka Wołgą przez Afazję. Inni na ten temat mogą tylko fantazjować, a Karolina nagle i wbrew swojej woli została wrzucona za zasłonę utkaną z symboli… i znalazła się w „czarnej dupie”. Musiała ponownie zliterować rzeczywistość, odnaleźć dźwięk i powiązać go z przedmiotem, odtworzyć znak i znaleźć jego odniesienie. Jeśli przyjmiemy, że język determinuje sposób istnienia naszej rzeczywistości, a jego granice wyznaczają granice naszego świata, to Karolina w pewnym sensie musiała ponownie zbudować dla siebie świat i zadomowić się w nim. Jak sama mówi, przebudzenie po udarze było jak ponowne narodziny. W tym procesie sztuka była towarzyszem, przyjacielem, przewodnikiem w podróży. Powróciła nadzwyczaj wcześnie, aby tę graniczną sytuację obramowywać intelektualnie i estetycznie, i otworzyć przestrzeń ożywczego twórczego dystansu. W trakcie podróży Karolina doświadczyła pierwotnej jedności obrazu i słowa, która dla nas – zwykłych śmiertelników – ginie w pomrokach „Złotego Wieku” ludzkości. Zobaczyła sens znaku jako kształt a czas jako ilość znaków w przestrzeni. Wraz z nimi przyszła empatia, współodczuwanie, odpowiedzialność za drugiego człowieka. Sztuka ujawniła swoje pierwotne oblicze jako medium zadomowienia w świecie, szukania porozumienia i ustanawiania bliskości. Od pierwszych szlaczków pisanych kijem na wodzie przez proste litery po krzywe zdania Karolina zaczęła opisywać świat. Ten proces w naturalny sposób doprowadził ją do poezji wizualnej. Chaosowi nieregularnych organicznych kształtów, które przypominają wyładowania chorego mózgu, przeciwstawiła elegancję i ład geometrycznych linii, panowanie rozumu i spokój przestrzeni. Inspirację dla rozwiązań formalnych znalazła w tradycji polskiej i rosyjskiej awangardy z lat 20/30-tych XX wieku (Rodczenko, Berlewi, Lissitzky, Malewicz, Wat, Peiper, Czyżewski), a towarzyszącą tej tradycji wiarę w możliwości człowieka i nauki w przełamaniu ograniczeń połączyła z ponowoczesnym zwrotem etycznym w stronę empatii i odpowiedzialności.
www.lukaszmusielak.blogspot.com
-------------------------------------------------------
http://magazynszum.pl/rozmowy/literowanie-luk-codziennosci-rozmowa-z-karolina-wiktor
------------------------------------------------------- 9 kwietnia 2015
15 lutego 2015
)) będzie mi zwyczajnie miło Was zobaczyć ))
Poemat poezji wizualnej opisujący podróż przez
wyobrażeniową krainę Afazji. To swoisty przewodnik po kraju, którego
zostałam obywatelem – nagle i bez ostrzenia ,,,, ,,,, Jednak nie o
wiwisekcje tu chodzi, tylko o zrozumienie choroby, która dotyka bardzo
wielu ---- bo udar jest chorobą cywilizacyjną , a udar lewostronny
zabiera wszystkie kody komunikacji, które znamy ---- dlatego od
szlaczków poprzez krzywe litery spróbowałam opisać swój nowy świat -
świat Afazji, poczuć jej klimat i poznać jej architekturę . A nie
poznałabym go gdyby nie tętniak moim mózgu i 2 dwa udary ,,,, Dziś mam 5 lata i nową perspektywę myślenia ,,,, Karolina Wiktor
zapraszam również na ----
http://www.zacheta.art.pl/article/view/2188/karolina-wiktor-wolga-przez-afazje
oraz kilka recenzji
http://dofi.com.pl/wolga-przez-afazje-karolina-wiktor/
http://www2.msib.pl/index.php/139-ciekawe-ksiazki/20168-karolina-wiktor-wolga-przez-afazje
http://zblogowani.pl/wpis/329684/132-karolina-wiktor-wolga-przez-afazje
20 listopada 2014
29 października 2014
19 sierpnia 2014
4 maja 2014
3 maja 2014
22 stycznia 2014
pozór prostej drogi
nabiera moje zmysły w butelkę,,,, plastikową, krzywą bo
kiereszowaną nudą oczekiwania zmian,,,, dlatego pewnego dnia, zaczęłam bawić
się szybkością,,,, tylko po to by zrozumieć liczbę 1047,,,, nareszcie zakręt ---- nie to kolejny pozór rozmyślań
pozornych,,,, droga jest ciągle za
prosta by rozmawiać o intymnych kłamstwach i cichych przemilczeniach,,,, znowu biegnę,,,, coraz szybciej i szybciej ---- jestem już na 1037,,,, nagle ślizg,
nagle trach, pooplątały mi się nogi,,,, lecąc na glebę ugryzłam się w język
---- dziura na wylot średnicy guzika,,,, prawe oko wypadło,,,, lewe wisi na
tętnicy ocznej,,,, nie krwawię ---- dlaczego ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























