Etykiety
- dokumentacja prac (7)
- grafiki Sędzia Główny (1)
- książki/ wywiad wizualny/ Tedex 2013 (5)
- opowiadanie (3)
- poezja konkretna (19)
- poezja wizualna (35)
14 listopada 2015
1 października 2015
3 czerwca 2015
"Mapa BWA" na wystawie "Tu jesteśmy" w Zielonej Górze )) www.bwazg.pl ))
autor - Karolina Wiktor czyli ja ))
montaż - Zuzanna Sękowska ))
10 kwietnia 2015
Wywiad Wizualny - Wiktor/Musielak
-------------------------------------------------
http://issuu.com/karolinawiktor/docs/wywiad_wizualny_2095a642f66db0/1
-------------------------------------------------------------------------
Łukasz Musielak
Karolina Wiktor jest autorką poematu wizualnego Wołgą przez Afazję oraz dwóch blogów, w których podejmuje problemy afazji (udaru mózgu) i zgłębia towarzyszący jej stan świadomości, a następnie przekłada te doświadczenia na subiektywny język poezji wizualnej.
Dotąd Karolina znana była przede wszystkim jako artystka performance, która w latach 2001–2010 razem z Aleksandrą Kubiak tworzyła duet performerski Grupa Sędzia Główny. Razem z Olą wykonała kilkadziesiąt wyrazistych akcji w różnych przestrzeniach, umiejętnie łącząc wątki osobiste z nastawieniem krytycznym. Grupa komentowała społeczeństwo konsumpcyjne i obnażała jego hipokryzję, tropiła szowinizm i patriarchalizm, badała pogranicze wolności i bezpieczeństwa, empatii i indywidualności, testując przy tym granice wytrzymałości własnej, widzów i instytucji. Z powodu choroby Karoliny Sędzia zawiesił działalność. Aleksandra Kubiak, poszukując własnej indywidualnej drogi, zaczęła sprawdzać różne media i formy artystycznego oddziaływania (fotografia, wideo, obiekty przestrzenne, działania z udziałem publiczności, w tym akcje aktywizujące lokalne społeczności). Karolina Wiktor natomiast, z powodu ciężkiego lewostronnego udaru, który zabiera wszystkie znane kody komunikacji, udała się w długą drogę odzyskiwania siebie i świata. Efektem tej podróży jest wydana w 2014 roku (przez Zachętę – Narodową Galerię Sztuki i korporację Ha!art) książka Wołgą przez Afazję. Inni na ten temat mogą tylko fantazjować, a Karolina nagle i wbrew swojej woli została wrzucona za zasłonę utkaną z symboli… i znalazła się w „czarnej dupie”. Musiała ponownie zliterować rzeczywistość, odnaleźć dźwięk i powiązać go z przedmiotem, odtworzyć znak i znaleźć jego odniesienie. Jeśli przyjmiemy, że język determinuje sposób istnienia naszej rzeczywistości, a jego granice wyznaczają granice naszego świata, to Karolina w pewnym sensie musiała ponownie zbudować dla siebie świat i zadomowić się w nim. Jak sama mówi, przebudzenie po udarze było jak ponowne narodziny. W tym procesie sztuka była towarzyszem, przyjacielem, przewodnikiem w podróży. Powróciła nadzwyczaj wcześnie, aby tę graniczną sytuację obramowywać intelektualnie i estetycznie, i otworzyć przestrzeń ożywczego twórczego dystansu. W trakcie podróży Karolina doświadczyła pierwotnej jedności obrazu i słowa, która dla nas – zwykłych śmiertelników – ginie w pomrokach „Złotego Wieku” ludzkości. Zobaczyła sens znaku jako kształt a czas jako ilość znaków w przestrzeni. Wraz z nimi przyszła empatia, współodczuwanie, odpowiedzialność za drugiego człowieka. Sztuka ujawniła swoje pierwotne oblicze jako medium zadomowienia w świecie, szukania porozumienia i ustanawiania bliskości. Od pierwszych szlaczków pisanych kijem na wodzie przez proste litery po krzywe zdania Karolina zaczęła opisywać świat. Ten proces w naturalny sposób doprowadził ją do poezji wizualnej. Chaosowi nieregularnych organicznych kształtów, które przypominają wyładowania chorego mózgu, przeciwstawiła elegancję i ład geometrycznych linii, panowanie rozumu i spokój przestrzeni. Inspirację dla rozwiązań formalnych znalazła w tradycji polskiej i rosyjskiej awangardy z lat 20/30-tych XX wieku (Rodczenko, Berlewi, Lissitzky, Malewicz, Wat, Peiper, Czyżewski), a towarzyszącą tej tradycji wiarę w możliwości człowieka i nauki w przełamaniu ograniczeń połączyła z ponowoczesnym zwrotem etycznym w stronę empatii i odpowiedzialności.
www.lukaszmusielak.blogspot.com
-------------------------------------------------------
http://magazynszum.pl/rozmowy/literowanie-luk-codziennosci-rozmowa-z-karolina-wiktor
------------------------------------------------------- 9 kwietnia 2015
15 lutego 2015
)) będzie mi zwyczajnie miło Was zobaczyć ))
Poemat poezji wizualnej opisujący podróż przez
wyobrażeniową krainę Afazji. To swoisty przewodnik po kraju, którego
zostałam obywatelem – nagle i bez ostrzenia ,,,, ,,,, Jednak nie o
wiwisekcje tu chodzi, tylko o zrozumienie choroby, która dotyka bardzo
wielu ---- bo udar jest chorobą cywilizacyjną , a udar lewostronny
zabiera wszystkie kody komunikacji, które znamy ---- dlatego od
szlaczków poprzez krzywe litery spróbowałam opisać swój nowy świat -
świat Afazji, poczuć jej klimat i poznać jej architekturę . A nie
poznałabym go gdyby nie tętniak moim mózgu i 2 dwa udary ,,,, Dziś mam 5 lata i nową perspektywę myślenia ,,,, Karolina Wiktor
zapraszam również na ----
http://www.zacheta.art.pl/article/view/2188/karolina-wiktor-wolga-przez-afazje
oraz kilka recenzji
http://dofi.com.pl/wolga-przez-afazje-karolina-wiktor/
http://www2.msib.pl/index.php/139-ciekawe-ksiazki/20168-karolina-wiktor-wolga-przez-afazje
http://zblogowani.pl/wpis/329684/132-karolina-wiktor-wolga-przez-afazje
20 listopada 2014
29 października 2014
19 sierpnia 2014
4 maja 2014
3 maja 2014
22 stycznia 2014
pozór prostej drogi
nabiera moje zmysły w butelkę,,,, plastikową, krzywą bo
kiereszowaną nudą oczekiwania zmian,,,, dlatego pewnego dnia, zaczęłam bawić
się szybkością,,,, tylko po to by zrozumieć liczbę 1047,,,, nareszcie zakręt ---- nie to kolejny pozór rozmyślań
pozornych,,,, droga jest ciągle za
prosta by rozmawiać o intymnych kłamstwach i cichych przemilczeniach,,,, znowu biegnę,,,, coraz szybciej i szybciej ---- jestem już na 1037,,,, nagle ślizg,
nagle trach, pooplątały mi się nogi,,,, lecąc na glebę ugryzłam się w język
---- dziura na wylot średnicy guzika,,,, prawe oko wypadło,,,, lewe wisi na
tętnicy ocznej,,,, nie krwawię ---- dlaczego ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)










